Czy jest sens uczyć się kolejnych języków znając angielski na poziomie B1 w mowie, a prawie B2 w piśmie?Uczę się angielskiego codziennie i czuję efekty - przede wszystkim w pracy, ale dalej nie mówię tyle ile rozumiem czy na tyle na ile potrafię pisać w tym języku.Bardzo chętnie odświeżyłabym niemiecki i francuski z czasów liceum, bo mam opanowane podstawy i dużo wiedzy do odświeżenia. Tyle, że... to jest poświęcony czas, zaangażowanie. Czy jest sens gdzieś na marginesie poświęcać dziennie trochę czasu (chociażby na duolingo i bussu) ucząc się tych języków?Tak, wiem, ze apki nie nauczą…