Mirki, pytanko.Jako dziecko czytałem taką starą, krótką książeczkę. Z tego co pamiętam, był tam motyw dziewczynki noszącej dwa wiadra z wodą, która (chyba po rozlaniu wody) została zabrana na księżyc na swoją prośbę. Zakończenie było chyba takie, że morał całej historii to to, że od tego czasu na księżycu w bezchmurne noce można zobaczyć sylwetkę dziewczyny z wiadrami wody.Książeczka była albo azjatycka albo na taką stylizowana. Nie wiem, z jakich lat pochodziła ani skąd wzięła się u mnie w domu.Za cholerę nie wiem, co to mogło być. ChatGPT też nie. Co jakiś czas przypominam sobie z…