Kurde Mirki... jestem właścicielem hotelu, mieszka nas od kilku dni gościu gdzieś ze świata, do którego przyjeżdża codziennie dziewczyna, z sąsiedzniej miejscowości, która ma męża i 3 dzieci. Nasza obsługa piętra boi się podchodzić pod to skrzydło gdzie oni są bo co chwle jest taka harataczka...gościu który mieszka to nie jej mąż.... szkoda mi chłopa i dzieci... #babytochuje