Tyle lat neetowania, myślałem że wyzdrowiałem, w domu najlepiej. Przyszedł czas na pogrzeb, nie mogłem spać całą noc, jawiły mi się najczarniejsze scenariusze związane z innymi ludźmi. Oczami wyobraźni widziałem ich oceny, zachowanie, mimikę twarzy, słyszałem ich słowa. Wszystko to zdarzało się już w rzeczywistości, ci ludzie mają pierdolca na punkcie wyglądu i small talk, gdy brakuje wyglądu musisz nadrabiać small talk, jeżeli wyglądasz normalnie jest im to obojętne, dwa minusy i jesteś w ich towarzystwie persona non grata. W nocy ułożyłem sobie plan w głowie. Postanowiłem, że pójdę jedynie…