Kupiłem nowe auto. I nie, nie żałuję ani złotówki.Przez całe życie jeździłem używanymi samochodami. Zwykle miały po około 150 tys. kilometrów przebiegu i swoje lata na karku. Bo przecież „nowego auta się nie opłaca” — ile razy to słyszałem? Że od razu traci na wartości, że pełne elektroniki, która tylko czeka, żeby się zepsuć, a każda naprawa to minimum kilka tysięcy. Znacie to, prawda?No cóż… Kupiłem nowe auto. Prosto z salonu, segment C, pachnące nowością, bez historii i bez stresu.I powiem Wam jedno — to była jedna z najlepszych decyzji, jakie podjąłem.Przez lata z używanymi…