Czy ja jestem uzależniony od alkoholu czy po prostu poyebany? Nie pije dużo, nie pije wódki. Potrafię cały miesiąc nic nie wypić, nigdy samemu (nawet piwa). Ale jak się zdaży okazja, jak się wyjdzie do baru to wchodzi piwko jedno, drugie, trzecie, czasem przy większej okazji whisky. Ogólnie w towarzystwie bardzo łatwo mnie namówić na picie. A co potem? Oczywiście kac. Nawet po małej ilości alko czuje się ujowo. Boli mnie brzuch, cały dzień coś mi siędzi na zoładku, boli głowa. I tak jest zawsze, nawet po dwóch piwach. Człowiek powinien się nauczyc na błedach? Ni uja. Nastepna okazja i…