Hej,Muszę się z Wami podzielić moją historią z Badoo, bo czuję, że to może być przestroga dla wielu z nas. Oto jak się sprawy potoczyły:Poznałem tam kobietę, trochę przy kości, ale w moim wieku to już mi nie przeszkadzało. Na początku była bajka - buziaczki, serduszka, zdjęcia (także te bardziej odsłonięte) i głosówki takim seksownym głosem, że aż ciarki przechodziły. Rozmowy o związku, dzieciach, randkach, przyszłości, wspólnej rodzinie - wszystko to, co romantyk chciałby usłyszeć. Miałem nadzieję na coś więcej, bo mówiła, że jej się podobam i że chce się spotkać. Rozmowy codziennie od…
