Czy ktoś z Was miał podobną sytuację w żłobku/przedszkolu?Dzisiaj spotkało mnie coś, co mnie kompletnie zaskoczyło. Rano (o 9) jak zwykle odprowadziłem dziecko do żłobka - nic nadzwyczajnego. Około 13 moja żona odebrała dziecko i została wezwana do dyrektorki (o 13). Tam usłyszała, że… rano byłem nietrzeźwy. xDWedług jednej z opiekunek czuć było ode mnie alkohol, a ja sam się zataczałem. Szkopuł w tym, że byłem absolutnie trzeźwy i nic takiego nie miało miejsca. Kiedy dostałem telefon od żony, od razu poszedłem do żłobka porozmawiać z dyrektorką. Ostatecznie przyznała, że teraz nie widzi…