Czy tylko ja mam wrażenie, że te wszystkie "innowacyjne" sprzęty typu Dyson, Thermomix i inne takie są bardziej symbolem statusu niż faktycznie czymś, co zmienia życie? Moja żona jest absolutną fanką – mamy Dysona, który ponoć odkurza lepiej niż cokolwiek innego, ale szczerze? Nie widzę wielkiej różnicy. Thermomix? Jasne, fajny bajer, ale w praktyce najczęściej używa go do zrobienia zupy-krem albo wyrabiania ciasta, co równie dobrze ogarniemy garnkiem i blenderem za ułamek ceny. Mam wrażenie, że te wszystkie rzeczy są sprzedawane bardziej jako przepustka do "klasy średniej", żeby można było powiedzieć: "Mam Dysona/Thermomixa, jestem w klubie". Reklamy robią swoje, no bo kto nie chce poczuć się prestiżowo? Ale czy to naprawdę zmienia codzienne życie na tyle, żeby płacić kilka tysięcy?Jak Wy to widzicie? Też macie w domu te "cuda" i zastanawiacie się, czy było warto, czy może faktycznie zmieniły Wam życie? #dyson #thermomix #gotujzwykopem #agd

