Cześć Mirki, tak jestem 21 letnim przegrywem z okolic Warszawy i dlatego piszę z anonima. Nigdy nie miałem znajomych i zapewne nigdy ich nie będę miał. Z tego powodu nigdy też nie byłem na żadnej imprezie, domówce, czy innej tego typu głupocie. Czy macie jakiś pomysł, jak znaleźć towarzysza lub grupkę z którą mógłbym wybrać się w takie miejsce? Proszę bez hejtu, nie mam doświadczenia w kontaktach międzyludzkich, nie wiem o czy powinno się rozmawiać, czy od czego zacząć. Samotność po tylu latach bycia samemu stała się dla mnie czymś normalnym, chociaż nie wiem jak będę w stanie funkcjonować x lat. Dodam jeszcze od siebie, że nie wyglądam paskudnie (+190, morda zwyczajna, może lekko ponadprzeciętna) i nigdy nie zachowywałem się w sposób, który mógłby kogoś do mnie zniechęcić (co prawda sam nie inicjowałem rozmowy, więc ktoś mógł uważać że po prostu jestem nudny). #przegryw

