Opublikowane

Refleksje na temat świąt i ich komercjalizacji

zawsze przy kazdej okazji jak zblizajace sie swieto nachodzi mnie refleksja, jak bardzo jestesmy jako ludziepodatni na sterowanie i jak wielu z nas musi byc wrecz doslownie poprowadzonych za raczke co i kiedy w zyciu ma robic. od razu zaznacze - nie mam absolutnie nic do obchodzenia swiat w dniu w ktorym sa, niech kazdy robi jak chche - jednak nie jest to dla was dziwne, ze wiekszosc ludzi musi miec powiedziane, ze tego i tego dnia masz zaniesc znicz na cmentarz, tego i tego dnia masz dac prezenty bliskim i byc dla nich mily. konkretnego dnia masz kupic kwiatka kobieta, w jednym dniu w roku zezrec 10 paczkow itd itd itp....jakby zrobienie tego w kazdym innym dniu bylo czyms absurdalnie trudnym. 99% ludzi ktorzy jutro pojada masowo na cmentarze pewnie nie bylo tam caly rok, sztuczne usmiechy, rozmowy z rodzina.moze jest w tym wiekszy sens ze tylko tak mozna cos przezywac w grupie, wieksza iloscia osob. jednak do mnie to nie przemawia. pamietam jak kiedys zrobilem sobie tlusty czwartek w zupelnie losowym dniu w roku, wiecie - tona paczkow, jakis slodyczy itp - to znajomym sie styki popalily, ze jak to tak? przeciez to trzeba czekac do tlustego czwartku zeby tak zrobic :)albo obdarowalem kobiete prezentami tak bez okazji, bo czemu mam czekac na 8 marca? bo tak mi "każą"? przeciez to zenujace i tak wymuszone, ze na miejscu kobiet bym nie czul jakiejs mega radosci. tym bardziej jesli tylko w tym dniu dostaje kwiaty.wszystko to komercja, nabijanie kabzy, czasami czuje ze gdyby dalo rade to codziennie mogloby byc jakies swieto zeby kupowac i konsumowac, wiecej i wiecejsprobujcie tak kiedys zrobic, ze wasze ulubione swieto zrobcie sobie w inny dzien, wtedy kiedy najdzie was ochota - polecam ten stan :) #przemyslenia
01

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
perfekcyjny-wizjoner-58 pisze:
- wspomniana przez ciebie komercjalizacja i monetyzacja świąt i różnych symbolicznych okazji- to, co pisałeś - niektórzy muszą mieć powiedziane, żeby pewne rzeczy robili w określonym momencie, bo inaczej ich nie zrobię- religia, historia, tradycja, zwyczaje + ich wpływ na naszą codzienność (choćby samo to, że masz dni ustawowo wolne od pracy, które dają ci okazje, żeby zrobić pewne rzeczy, np. spotkanie z bliskimi, wyjazd na cmentarz gdzieś dalej itd.)Rozumiem twoje sceptyczne podejście, ale nie jest tak, że to zjawisko ma same minusy. Jeśli żaden dzień nie będzie specjalny, a my wszelkie tradycje, zwyczaje i obrządki pozbawimy jakiejś podniosłości, wyjątkowości, to każdy dzień będzie taki sam, a okazji do przeżywania jakichś jednoczących wydarzeń mniej. To nie jest takie proste i oczywiste, że każdy będzie celebrował, kiedy chce, co chce i jak chce. Czasami dobrze mieć jednak powód i pewne ramy, coś, na co się czeka i dzieli z innymi.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

gqkqijm454hvcgtf3apjhcux

Dodane: 31 października 2025 - 13:15:14
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy