Jedna sytuacja mi nie daję spokoju, bo olałem zamiast zachować się jak hehe samiec alfa, ale może dobrze zrobiłem.Ostatnio szedłem sobie z dziewczyną i spotkałem jej współpracownika z korpo, który pracuje z nimi bardzo rzadko, jak coś specyficznego trzeba ogarnąć. Był jakiś przecpany, miał aparycję takiego goryla z bramki. Stał akurat z kilkoma kolegami i jak się poznaliśmy, to od razu zaczal walić do mnie jakimiś dziwnymi tekstami, niby pozytywnymi, ale w sumie to jakby z ukryta pogardą. Potem coś jeszcze powiedział, że śliczna ta twoja dziewczyna. Pogadaliśmy, poklepałem go po plecach, i olałem temat, bo takich typow to sa miliony. Jednak potem spokoju nie dawała mi reakcja dziewczyny, widziałem jak się zaczęła cieszyć z całej tej sytuacji, potem przez dwa dni nawet o nim coś wspominała, że "dzisiaj już był spokojny i trzeźwy hehe". Spojrzałem tylko na nią z politowaniem, bo pierwszy raz zobaczyłem w niej naturę typowej karyny, jakich wiele. Inby na ten temat nie chce robić, bo wyjdzie że się boję ja stracić, albo jestem zazdrosny. Chciałem tylko zapytać się Was, jak reagować w takich sytuacjach. A może przesadzam?#zwiazki

