Opublikowane

Wybory w Polsce: Refleksje o pogardzie i mediach

Wynik tych wyborów to potężny plaskacz wymierzony tym, którzy z jakiegoś powodu sądzą, że są lepsi od innych. To ci, którzy twierdzą, iż "moja racja jest racja najmojsza!". Tak, tak - Hartman, Markowski, Żebrowski, Stuhr, Kurdej-Szatan, Holland, Janda, Środa, Hołdys, Lis, Wysocka-Schnepf, Engelking, Gross - na was, jako przedstawicieli tego środowiska, sobie tutaj zerkam. Gdybyście wszyscy (mam tu na myśli ten medialny ściek, którego świadkami byliśmy zwłaszcza w ciągu ostatnich tygodni) ograniczyli się do przekazu pozytywnego w kwestii waszego kandydata, wszystko byłoby w porządku. Gdybyście skupili się na zaletach, pozytywach, na dobrych rzeczach, jakie miałaby przynieść prezydentura Trzaskowskiego - na serio byłoby w porządku. Ale nie, lepiej było pójść jedynie w kierunku kampanii negatywnej. Ba, gdybyście nawet w tym momencie się zatrzymali - to też nie byłoby najgorzej. Postanowiliście jednak przekroczyć wszelkie granice, odnosząc się z pełną pogardą wobec swoich rodaków. Wobec Polaków, którzy - o zgrozo! - ośmielili się mieć inne preferencje wyborcze. Na co dzień macie usta pełne frazesów, wycieracie sobie gęby demokracją, a gdy przychodzi do potencjalnego uszanowania zdania innych ludzi - ups, "ale to nie do mnie tak, do mnie nie". Niby demokracja górą, ale z chęcią zawężylibyście grono wyborców do "swoich". Do tych, których uważacie za przedstawicieli elit, jednych z was. Bo wy to oświeceni jesteście, wiecie więcej, wiecie lepiej, a reszta to plebs niewart uwagi, c’nie? Swoją drogą, nieco frustrujące było korzystanie z mirko zwłaszcza ostatnimi tygodniami. Każdorazowe wejście w gorące (przy słusznie zablokowanym famemma, lecz z niezablokowanymi tagami politycznymi) równało się widocznością treści postowanych przez userów pokroju jegomościa, który ze słowa "bąmpskość" uczynił swój znak rozpoznawczy. To, jaka ilość pogardy przewinęła się przez mirko, woła wręcz o pomstę do nieba. "Ten kraj", "polaczkoidy", "p0lacy" - o rany, ile tego było, nie sposób zliczyć. Ponadto to ciągłe przypisywanie prorosyjskości, pisanie o onucach, o Mateckim - zrobiliście sobie wygodne wentyle bezpieczeństwa, gdy w konfrontacji z argumentami nie wiedzieliście, co napisać. Najlepiej było wtedy rzucić dwoma czy tam trzema słowami, a reszta ojkofobów temu przyklaskiwała. Ciężko stwierdzić, ilu z was działa(ło) na jakieś zlecenie, a ilu spontanicznie. Nie wiadomo, jaki był stopień organizacji tej akcji. Na pewno trochę szkoda mi jest takich zwykłych użytkowników, po prostu wyborców PO, którzy poprzez udział w waszej "bańce przekazowej" myśleli, że reszta kraju myśli podobnie. Otóż nie. Okazaliście się jedynie malusieńkim skrawkiem społeczeństwa, który ostatecznie na wynik wyborów nie wpłynął. A, jeszcze jedno. Pani Małgorzata Trzaskowska, komentując wyniki exit-poll, w jednych z pierwszych swoich słów zwróciła się "oczywiście" (warto podkreślić to słowo) do kobiet. Zatem, jako oczywiście kobieta, zabiorę też stanowisko z tejże perspektywy. Lewa strona - nazwijmy to tak - przez całą tę kampanię traktowała nas zupełnie inaczej niż mężczyzn. Podchodziliście do nas jak do jakichś istot specjalnej troski. I w sumie... nie dziwię się, bo uderzanie w emocjonalne tony i tematy faktycznie przynosi wam korzyści, co już niejednokrotnie udowodniono. Tylko że pewnej części kobiet to po prostu uwłacza. Nam nie trzeba szukać ułatwień i przywilejów na każdym kroku - czasem wystarczy po prostu nie przeszkadzać. Zakładanie, że zagłosujemy na kogoś tylko z uwagi na to, że uznawany jest za przystojnego? Błagam... Zdziwię was jeszcze z jedną rzeczą - temat aborcji realnie interesuje tylko skrawek spośród ogółu kobiet, a uczyniliście z niego w zasadzie główną kartę przetargową. Wypieracie także słowo "Polacy", zastępując je nierozłączną zbitką "Polki i Polacy", koniecznie na starcie zdania podkreślając naszą płeć, by wasz przekaz był bardziej dostosowany, bardziej personalny. Wszystko to absolutnie mnie nie dziwi - szukaliście podejścia emocjonalnego, to je stosowaliście. Możecie wszyscy podziękować sobie wzajemnie. Stężenie jadu, inwektyw i pogardy tak przelało czarę goryczy, że z pewnością podbiło to trochę wynik Nawrockiemu. Sami jesteście sobie winni, że skończyło się, jak się skończyło. Au revoir.#wybory #przemyslenia #polska
6222

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
dynamiczny-marzyciel-72 pisze:
Trochę nie czaję ( ͡° ͜ʖ ͡°)Jeśli ktoś twierdzi, że sutener i złodziej to jego i państwa polskiego adekwatny i godny reprezentant na arenie międzynarodowej i głowa państwa to… no, czuję się od niego lepszy, bo jestem lepszy od sutenerów i złodziei, tak, a o co chodzi?
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
planowy-entuzjasta-78 pisze:
skupili się na zaletach, pozytywach, na dobrych rzeczach, jakie miałaby przynieść prezydentura Trzaskowskiego - na serio byłoby w porządku.
@mirko_anonim: problem jest tylko taki, że nie ma i nie było takich rzeczyNajbardziej zabawne jest wykształcenie. Politologia, stosunki międzynarodowe, lingwistyka. Trzy najbardziej gówniane kierunki studiów
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

pzyt6xfm5v916w7uu81jw0i6

Dodane: 2 czerwca 2025 - 14:25:15
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy