Pociągają mnie faceci, których rysy twarzy, niedostępność i spojrzenie sprawiają że się ich boje, nie musi to być przystojna twarz, tylko wywoływać we mnie uczucie lęku. Popieprzone. I nie chodzi mi o wulgarność typowego Seby, który bije i jaki to on nie jest (najczęściej mało inteligentny) bardziej o fakt, że mężczyzna samym spojrzeniem potrafi mnie zniewolić/złamać. #zwiazki

