Za dwa tygodnie jedziemy z różową na wakacje w góry, zawsze mi się bardzo podobały góry, zawsze mnie tam trochę ciągło. Ostatnio sobie tak myślałem, że fajnie byłoby zwiedzić dużą część gór i fajnie mają ci co tam mieszkają, no i przyszło mi pytanie, a może tam zamieszkać? Na początku tak nie brałem serio tej myśli do siebie, ale w sumie czemu nie, chociaż przez kilka miesięcy, a może się ustatkuje i tam zostanę. Mam 27 lat, różowa 22. Gdy jej tak w żartach powiedziałem, że jak nam się spodoba to możemy tam zostać, ona ze nie. Wiem, że prędzej by ze mną zerwała niż się przeprowadziła 600km. Trochę mnie męczy życie w małym mieście bez perspektyw, niby kończę jakiś tam kurs i wiążę z nim przyszłość, ale zanim zdam egzaminy to też trochę czasu minie. Moja praca to gówno obecnie, poniżej najniższej krajowej, no kurwa XD Żyć się czasem odechciewa i człowiek myśli, że gdzieś indziej będzie lepiej, a wszędzie to samo. #przeprowadzka

