Słuchajcie mam problem ze swoim ślubem. Mam go za miesiąc. To jest wręcz nieprawdopodobne.Byłem na spisaniu protokołu przedślubnego. I mam iść 2 razy do spowiedzi. Poszedłem do jakiegoś losowego kościoła w mieście i ksiądz nie dał mi rozgrzeszenia. Maglował mnie itp. Głównie poszło o to, że przy spowiedzi spowiadałem się z seksu przedślubnego, dokładnie wypytywał ile razy, z iloma partnerkami. Tymi pytaniami przeszedł do tego czy mieszkałem z byłymi partnerkami i tak dalej. Nie dał rozgrzeszenia. Zabrał kartkę do spowiedzi, grożąc, że próba kombinowania będzie ukrócona bo wie z jakiej parafii jestem (o to zapytał, a imię i nazwisko jest wpisane na kartce którą zabrał). Kazał przynieść kopię protokołu przedślubnego. Przyniosłem na drugie dzień i mi wykazał kłamstwo. Konkretnie w miejscu gdzie było pytanie czy żyłem w konkubinacie. Ta rozmowa była już w kancelarii, a nie w konfesjonale. Podniósł taki raban, że chyba pół miasta go słyszało. Kazał przyjść do spowiedzi po mszy. I znów zaczęło się maglowanie. Cały czas byłem łapany za słówka. I w momencie jak spowiadałem się z jedzenia mięsa w piątki to zaczął mnie pytać czy w post ścisły nie jadłem. Powiedziałem, że nie. No i zadał pytanie w jakie dni jest post ścisły. Nie potrafiłem odpowiedzieć, to powiedział, że nie jestem katolikiem i ślub mi nie jest potrzebny, że należy mi się najlepiej anulowanie bierzmowania i całej katechezy jaką w życiu odbyłem. Nie dał mi rozgrzeszenia, zabrał kartkę i poinformował moja parafię. Moim zadaniem jako część pokuty jest teraz odwołać cały ślub i podejść do niego za rok jak się nawrócę. Mam dostać jakieś kartki i zbierać podpisy po mszach oraz odbyć pielgrzymkę do Jasnej Góry. Jak powiedziałem, że nie jest to możliwe bo mam chore kolana to wymamrotał, że do seksu to pewnie nie mam. Do tego mam być odpytywany z katechezy bo nic z niej nie pamiętam.Czy to nie jest naruszenie tajemnicy spowiedzi skoro kontaktował się z moją parafią i przekazał im, że kłamałem w protokole i on to odkrył oraz pewnie poinformował o innych szczegółach czemu nie dostałem rozgrzeszenia. U mnie w parafii ksiądz rozkłada ręce, mam wrażenie, że boi się dyskutować z tamtym, nawet na początku jak byłem po ksero protokołu to już chyba czuł co się święci i niezbyt chętnie mi to wydał.Gdzie dalej z tym uderzyć?#slub #religia #katolicyzm

