Opublikowane
Czy istnieją jeszcze wolne różowe, które po sobie sprzątają? W tym roku stuka mi 30, byłem w życiu w kilku związkach, kilka lat starsze, kilka lat młodsze - za każdym razem przy próbach mieszkania razem z partnerek wychodził brudas. Olewanie mycia naczyń, okruchy na blacie, brak wycierania kurzy, zostawianie wszędzie kosmetyków. Strasznie mnie takie rzeczy triggerują, bo jestem przyzwyczajony do życia w czystości. Z każdą były rozmowy i w żadnym wypadku nic nie dawały. W aktualnym związku jest dokładnie tak samo. Życie w syfie to dla mnie mocny dyskomfort psychiczny i nie wyobrażam sobie tego długofalowo. Nie pomaga fakt, że nauczony poprzednimi przypadkami powoli tracę wiarę w to, że ludziom zależy na życiu w czystości. Dajcie mi jakieś magiczne rozwiązanie, bo oszaleję. Tak, wiem. Mogę zostać wiecznym singlem, ale chyba nie tędy droga. #zwiazki
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
A musisz być z jakąś? Gwarancję czystości i spokoju możesz zapewnić sobie tylko sam.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cliev8jxc02qq37hgyckakr1i

Dodane: 2 czerwca 2023 - 19:55:21
Opublikowane

Autor był widzianyponad 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy