Opublikowane
WitamNa wstępnie chcę zaznaczyć, że chodziłem na wizyty do psychologa, byłem u kilku "specjalistów", ale kompletnie się poddałem, jedna kobieta po 5 spotkaniach powiedziała, że nie ma "flow" i mam szukać dalej, druga po pierwszym spotkaniu zasugerowała, abym drugie spotkanie już nie przychodził, inny specjalista na moje pytania odpowiadał, że to jest moja terapia i nie może się wypowiadać. Ogólnie przewaliłem kilka wypłat, nikt mi nie pomógł.Mam 33 lata, mieszkam w mieście wojewódzkim z rodzicami, zarabiam przeciętnie, wyglądam dosyć dobrze, chodź mam 2-3 kg do rzucenia, ale do wakacji powinienem zrzucić zbędne kilogramy, jestem zabawny, inteligentny, wrażliwy. Problemem jest rodzina, która traktuje mnie jak śmiecia, toksyczna matka co drze się na mnie na każdym kroku i podkopuje moją pewność siebie. To co działo się podczas świąt oraz przez ostatnie dni, doprowadziło mnie do skraju załamania i mam nawet myśli, aby sobie coś zrobić. Od kilku lat walczę z matką, aby nie jeździć do dziadów i wujostwa na święta, na końcu zawsze się okazuje, że miałem rację i zawsze jestem traktowany jak paproch (brak przywitania się ze mną, część osób nie dzieli się opłatkiem, jako prezent dostałem mydło). W przeszłości zostałem przez ciotkę zostałem wyrzucony z domu, jak przyjechałem do dziadków na wakacje, jak jeszcze chodziłem do szkoły, albo prawie potrącony przez są jak jechała samochodem (ruszyła jak zacząłem wsiadać do samochodu), babcia zadzwoniła z życzeniami imieninowymi, ale na końcu dodała, że jej matka kazała bo inaczej to by nie zadzwoniła. Ogólnie tych przykrych historii to mam multum, ale ogólnie nie o tym. Wczoraj moja matka powiedziała, że to moja wina, że wszyscy są super, tylko ja nie jestem rozmowny i nie chce się integrować. Ogólnie ja tam jestem potrzebny, aby rodziców przywieźć do domu jak popiją. Tylko tyle. Rodzice to osobny rozdział, matka na każdym kroku przegląda mojego Messengera, ogólnie to ostatnio zauważyłem, że coś takiego ma miejsce jak na laptopie do oglądania filmów nie wylogowałem się z Facebooka i na historii przeglądania zobaczyłem, że taki proceder ma miejsce. Matka na każdym kroku powtarza, że nic w życiu nie osiągnąłbym jakby nie ona i ogólnie wszystko to dzięki niej i powinienem być posłuszny, chwali się moimi osiągnięciami przed ludźmi jakbym był jakimś trofeum, do 17-18 roku życia zabroniła mi wychodzić z domu z kolegami, jak mnie okradli na przystanku i pobili jak wracałem ze szkoły, to jeszcze w domu mi się dostało. Ogólnie koszmar, a prawdziwa petarda zaczyna się w relacji z kobietami. Ogólnie matka jak słyszy o jakiś dziewczyna to dostaje prawdziwego pierdolca, ale dzisiaj to przegięła. Zarzucila mi, że to przeze mnie nie mam dziewczyny, a mam już 33 lata i pora się żenić. Ale jak jakaś chciała się spotykać to matka robiła wszystko, aby zniechęcić je do mnie - serio. Jak zostałem zaproszony jako osoba towarzysząca na wesele to nie mogłem nocować, tylko musiałem samochodem wrócić, jak zaprosiłem dziewczynę do siebie do domu po roku spotykania się w tajemnicy (nie chciałem bo miałem złe doświadczenia) to matka jej powiedziała prosto w oczy, że nie chce jej w swoim domu i ogólnie aby spieprzała od jej syna. Jak zostałem zaproszony na ognisku to wydzwaniała, że pora do domu bo późno, a była 21 godzina, jak byłem w kinie to dzwoniła, żebym wracał do domu bo ojciec zaginął, jak zostałem zaproszony na kulig przez byłą dziewczynę to matka wyskoczyła z mordą "Kto kurwa ma konie, jaki kurwa kulig". Tych historii było sporo wymieniłem tylko kilka z brzegu (było jeszcze m.in mówienie o moich koleżanek, że to kurwy, albo dzwonienie do moich kolegów z kontrolą gdzie jest syn). Ogólnie to nauczyłem się żyć w tym środowisku, jakoś sobie radzę. Uciekam w pracę, hobby itd. Próbowałem się wyprowadzić, ale byłem szantażowany psychicznie przez matkę, że sobie coś zrobi jak się wyprowadzę. Ja już powoli tracę siły i nie wiem co robić. Najbardziej zabolało, że matka powiedziała, że to moja wina, że jestem sam i wyskoczyła z mordą do mnie, ale poprzedni mój 4 letni związek rozbił się przez nią, bo robiła wszystko, aby to się rozpadło.Jak na wstępie napisałem, próbowałem chodzić na terapię, byłem u 4 psychologów, ale żaden nie pomógł. #przegryw
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
To brzmi jakbys byl tam ich niewolnikiem. W tym przypadku widze dwa rozwiazania1. Wyprowadzka za granice bez uprzedzenia, po prostu wychodzisz z domu i juz tam nie wracasz mieszkac.2. Wyprowadzka do innego miasta i znalezienie tam sobie pracy tak ze rodzice nie beda wiedzieli gdzie mieszkasz.i wychodzisz z domu jak gdyby nigdy nic i nie wracasz, mozesz ewentualnie zostawic im pozniej sms ze wszystko u mnie ok nie martwcie sie. 3 i nie informujesz nikogo ze znajomych o tym w sensie takich znajomych co by powtorzyli rodzicom gdzie dokladnie wyjechales.
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Wyprowadzka to nie taki prosty temat, już po kilku akcjach próbowałem, ale bez skutecznie, zawsze albo ojciec wkraczał do akcji (on akurat jest w porządku), albo już sam się poddałem po m.in. szantażami, że mi narobi wstydu w pracy (do czego jest zdolna bez wątpienia) i telefonami do moich znajomych (kiedyś jak zostawiłem telefon to wykradła numery do nich - serio!). Jak rozładował mi się telefon, a byłem na mieście na piwku to matka wydzwoniła wszystkich znajomych z pytaniem gdzie jestem, jak ktoś mówił, że nie wie to kurwiała do słuchawki i mówiła, że na pewno jest na kurwach albo jest naćpany (pluje na narkomanów). Reasumując wyprowadzka bankowo zwiąże się, z tym, że matka będzie próbowała zniszczyć mi karierę w pracy. Ogólnie ona myśli, że skończone studia, uprawnienia, praca to dzięki jej. Ona uważa, że wpierdol jaki dostałem po wywiadówkach i zakazy wychodzenia z domu zaprowadziły mnie do miejsca w którym jestem.Ona mówi otwarcie, że jeżeli nie będę tańczył jak mi zagra, to mnie zniszczy, a na moje szczęście to ma wyjebane. Nawet dzisiaj, jestem umówiony z koleżanką na piwko, ale w domu musiałem powiedzieć, że z kolegą bo byłby dym w domu, że dziewczyna to się spotyka ze mną na piwko, bo za darmo, bo na bank jej wszystko stawiam. A potem zdziwienie, że na kolejne wesele gdzieś w rodzinie nie mam z kim pójść, bo po pierwsze, jak kogoś zaprowadzić w takie toksyczne środowisko, a po drugie finalnie nie będę miał z kim.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Zrobisz jak chcesz ale masz 33 lata i czas wyprowadzic sie od matki, tymbardziej ze jest toksyczna, nie ma na to innnego rozwiazani, mozesz wynajac tani pokoj ok 1 tys z rachunkami np w szczecinie i zyc w spokoju. Nie ma innego rozwiazania racjonalnego
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clqqhgq9g00dc0mmb4juqn4vs

Dodane: 29 grudnia 2023 - 11:20:41
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy