odpowiedzialny-wygrany-93 pisze:
Słuchaj stary.. rozumiem Cię i serio nie wiem czy to co teraz napiszę jeszcze bardziej rozwali Ci umysł czy da jakieś pozytywne przemyślenia ale sprawdźmy... nie mówiąc o jakichś zasobach które trzeba spieniężyć tylko czystej gotówki na koncie mam teraz coś około bańki euro, do tego jakieś złotówki na bieżące potrzeby i wydatki, zarabiam jakoś bez szału bo ~40-45k ale za to robię tyle co nic, w sumie zautomatyzowałem swoją pracę i się cholernie nudzę. Od kiedy wróciłem do Polski nic mnie nie cieszy, nie chce mi się wychodzić nawet z domu, nie czuję się tutaj szczęśliwy bo otoczenie w postaci tego jak oddziałują na mnie ludzie w tym kraju mnie dobija, pomińmy powody dla którego muszę być w kraju w tej chwili. Mieszkałem w różnych krajach, w zasadzie w każdym jest lepiej, w takiej Tajlandii żyjesz i nie myślisz o pieniądzach bo tam to nie one Ci dają szczęście tylko to jak życie tam jest proste i uprzejmość oraz ludzkie zachowania naturalne. Więc nie wiem stary czy na pewno chodzi w Twojej motywacji o pieniądze bo one nic nie zmieniają. Jak przekraczasz próg zaspokojenia swoich rozsądnych życiowych potrzeb to serio żadna kwota nie zmieni tego jak się czujesz, nic co kupisz tego trwale nie zmienia, jak sobie wmawiasz że jak będziesz zarabiał X to dopiero będziesz szczęśliwy to rozczaruje Cię.. nie będziesz.