Opublikowane
Powoli mam dość mieszkania z rodzicami, nie mogę kompletnie się z nimi dogadać. Non stop słyszę narzekania na to abym poszedł do pracy. Nie chcę do niej iść bo straciłbym rentę z Holandii która jest w takiej wysokości, że mogę jakoś egzystować (820€). Dodatkowo często w wakacje łapie jakieś fuszki więc nie mam żadnych problemów finansowych. Niestety do nich to nie dociera, ojciec już przestał mnie namawiać na pracę w jego kołchozie, tylko się irytował jak odpowiadałem że ja takie same pieniądze mam za siedzenie w domu, ale matka non stop narzeka że tylko siedzę i gram. Wszystko jej przeszkadza, tylko że wstyd, bo inni w moim wieku to już dzieci, kariery itd. Tylko jak chciałem koleżankę przenocować to było też narzekanie że nie będę z domu burdelu robił. Rok temu nie wytrzymałem i wynająłem pokój w wojewódzkim. Zacząłem też wychodzić nieco z piwnicy, stąd ta koleżanka. Po pół roku rodzice wpadli z odwiedzinami, zaczęli narzekać w jakich ja warunkach mieszkam, a potem namawiać na powrót, szantażować mnie swoim zdrowiem, że mi odpuszczą itd. Jako że przez słaby tryb życia, trochę podupadłem na zdrowiu i kasa się skończyła wróciłem do domu. Od tego czasu minął rok, ojciec mi kompletnie odpuścił ale u mamy to było tylko czasowe, ostatnie tygodnie to tylko pasmo kłótni i nie mogę dojść z nią do porozumienia, tak samo nie mogę wyjechać pomimo że poduszka finansowa została zrobiona. Już wiem że w tym wieku kariery nie zrobię, powoli też dochodzę do wniosku że trzeba skontaktowac się z adwokatem aby uzyskać jakaś waloryzacje renty, może wtedy się dogadamy bo ostatnio główny jej argument to że wartość złotówki spada i niedługo ta renta już mi nie wystarczy do życia.#przegryw
––

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clli9nut4012g0m6aumma7y7i

Dodane: 19 sierpnia 2023 - 19:01:35
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy