Opublikowane
Całkowicie boję się życia. Moja psychika mnie wykańcza - kolejny wolny dzień i absolutnie nic nie zrobiłem. Nie wiem nawet na co mi zleciał czas. Czekają mnie zmiany, muszę sprzedać grunt i kupić w końcu własne mieszkanie, ale ceny są tak powalone, że aż człowieka skręca. Życie mnie przeraża, ten strach mnie paraliżuje i boje się, że nie wyjdę już z tego. Chodzę na terapię, biorę leki - niby czuję, że idzie to w dobrą stronę, ale trochę za wolno, a ja jednocześnie spadam coraz niżej. Może już nie warto się starać, próbować? Mam już 32 lata, może wszystko co najlepsze w moim życiu już było? Byłem zakochany, nawet szczęśliwie, byłem też kiedyś szczęśliwy. Tylko to było tak dawno, że praktycznie tego nie pamiętam. Boję się, że śmierć jest bolesna, boję się, że trafię do piekła. Boję się, że nie uda mi się i skończę jako warzywo. Strach przed wszystkim jest we mnie tak silny, że nie potrafię funkcjonować. 1,5 miesiąca zbierałem się w sobie, że kupić sobie tshirty. Od 3 tygodni zbieram się w sobie, żeby iść na divy - może seks poprawi mi humor. Choć wątpię, ale może na tę godzinę nie będę o tym myśleć. Nie wiem, co ze sobą zrobić. Teraz na chwilę oderwałem się od bezmyślnego gapienia w TV, żeby to napisać. Nie wiem, czy coś mi to dało, ale czy dałoby coś, gdybym tego nie napisał?Chciałbym jeszcze w życiu choć przez moment poczuć, że warto. Że cokolwiek ma sens. Że mogę się odważyć i czerpać radość z życia. Tylko, że wiem, że to już się nigdy nie wydarzy... #depresja

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkoj9hof070437ed3ndggb9f

Dodane: 29 lipca 2023 - 23:37:16
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy