#zwiazki #seks #logilarozowychpaskowZ różowym normalnie uprawialiśmy seks, czasem dwa razy dziennie, czasem raz ale ogólnie często. Po roku różowy zaczął narzekać na nude i żebym coś wymyślił. Najpierw wkurzała się że nic nie wymyślam ale nie chciała powiedzieć co mam robić. Potem powiedziała ale ja to próbowałem robić co udowodniłem kilkoma przykładami. Ale dla niej to nie było to. Seks był coraz rzadziej, aż kompletnie jej się nie chciało aż nie będzie ciekawiej. Coś próbowałem ale nie wychodziło, ciągle też były z jej strony pretensje, przycinki, kłótnie. Zaczęło wchodzić mi to na głowę, ona mówiła że nic z tym nie robię i mam to w dupie. Związek się rozleciał a mi obrzydl trochę seks, bo oprócz tego wszystko było w porządku. Swoją drogą seks był dobry, często po seksie mówiliśmy co tam pasowało a co nie i czy doszliśmy, zawsze chwaliła i jak było słabo to wypunktowała. Nwm dziwnie mi z tym

