Opublikowane
Mirki taka sytuacja. Jestem z kobietą w relacji od roku, ona kupuje mieszkanie do remontu. Ja się tym zajmuje zawodowo więc proponuję że zrobię jej remont za jakąś tam stałą kwotę miesięczną w formie wypłaty. Generalnie to kwota 1/3 ceny rynkowej remontu no ale to "dla mojej myszki i jej córki" no i zwykła chęć pomocy z mojej strony, i dodatkowo oczy zamydlone różnymi obiecankami.Na początku przed remontem jak pytała ile zajmie remont rzuciłem niezobowiązująco (tak mi się wtedy wydawało) że myślę że coś koło 4 miesięcy. To był remont generalny, łącznie z pruciem instalacji elektrycznej, jakieś wyburzenia przenoszenie instalacji od kuchnie z pomieszczenia do drugiego i wiele więcej. Dodatkowo mnóstwo rzeczy wyszło w trakcie, dużo rzeczy się pozmieniało, kilka awarii sprzętu skończonych w serwisie i w sumie remont zajął 5 miesięcy. Robiłem wszystko sam. Pani gdy mijały 4 miesiące oznajmiła mi że na początku powiedziałem 4 miesiące i ona mi płaci za 4 miesiące a dalej już mi nie zapłaci i tak też było. Nie, niestety nie jebnąłem tego wszystkiego i skończyłem remont pracując miesiąc można powiedzieć za darmo.Pani to prawdopodobnie narcyzka która manipulowała, krytykowała mnie na każdym kroku, wytykała że brudno jest na remoncie a jednocześnie ciągle cisnęła że zaraz mija termin który podałem tj 4 miesiące. Zrobiła mi wodę z mózgu do tego stopnia że nie byłem w stanie zauważyć jaki brak szacunku mi okazuje przez takie coś l zachowanie. Czy takie coś gdy ktoś wie że ma cię w garści i wie że i tak zrobisz/dokończysz (naiwny głupi chuj byłem któremu zależało) można nazwać znęcaniem się finansowym?#zwiazki
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@tormentorer Dzięki za słowa wsparcia Mirku.Generalnie to już od miesiąca nie mam z nią kontaktu (wszędzie blokada z mojej strony) ale to ona mnie spuściła w kiblu, dodatkowo zrobiła to na wakacjach za granicą gdzie byliśmy z dziećmi i jej znajomymi których w sumie widziałem pierwszy raz. Upodliła mnie przed tymi ludźmi bo ja już wtedy podejrzewam że miałem stany depresyjne po tym całym remoncie, krytyce, ciągłemu push and pull I niepewności. Upodliła mnie bez jakiejkolwiek empatii wyciągając na mnie wszystkie pomyje i błędy które sobie ubzdurała, a ja złapałem zjazd psychiczny. Dodam że jest wdową bo jej mąż walnął samobója po kłótni z nią..Ale oczywiście zawsze było mi to przedstawiane że ona była ofiarą przemocy z jego strony i zrobił tak bo był nieobliczalny. Teraz co do tego mam inne zdanie kto tam był nieobliczalny.Jak to oczy pizdą i naiwnością potrafią zarosnąć. Najważniejsze że żadnego kredytu ani bachora z nią nie mam i dziś jestem wolnym człowiekiem. No może nie do końca jeszcze wolnym bo mimo to że po tym całym rozstaniu i zerwaniu kontaktu/zablokowaniu poczułem dziwny spokój i ulgę, tak z biegiem czasu mózg głupieje i myśli same do głowy wchodzą a i jakaś abstrakcyjna tęsknota jest. Pierwsze co zrobiłem to zapisałem się do terapeuty i chodzę co tydzień więc mam nadzieję że będzie dobrze.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Ja wiem że czasami ciężko uwierzyć w ludzką głupotę bo sam tak często mam, ale niestety to nie bajt. Jestem ojcem który samotnie wychowuje córkę i ona też samotnie wychowuje córkę bo jest wdową. Naobiecywała wizję stworzenia rodziny a po remoncie mało umiejętnie i bez litości wytknęła wszystkie błędy i te przy remoncie i te że np jestem chujowym ojcem i wyjebała na śmietnik. Łatwo z boku oceniać, gorzej jak człowiek siedzi w tym gównie i się na nim gra huśtawką emocjonalną.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxs0qju100sckqv0f1c8h24f

Dodane: 23 czerwca 2024 - 22:45:54
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy