Opublikowane
Nie radzę sobie z moją relacja. Problem trwa już długo. Nasze życie seksualne jest bardzo słabej jakości, zbliżenia rzadkie - a dla mnie to dość istotny aspekt. Myślałem że to się poprawi jak weźmiemy ślub. Nic z tego. Mam wrażenie że dla nie obowiązki związane z pracą są ważniejsze. Seks praktycznie tylko ja próbuję inicjować. Już straciłem zapał i powoli odechciewa mi się starać. W domu większość rzeczy ja muszę ogarniać (sprzątanie itp, jakbym sobie sam jedzenia nie zrobił to bym umarł z głodu). Planowanie wakacji, wyjazdów też ja. Jestem kosmicznie sfrustrowany. Oczywiście jak wyjdzie spięcie to ja jestem najgorszy - nie poświęcam jej czasu, jestem nie miły, wszystko robię źle łącznie ze zbyt późnym ślubem, który ona sobie wymarzyła wczesniej. Do tego aktualnie doszedł nacisk na dziecko. Panowie, mam wrażenie że moje życie dobie końca. Mam przez to wszystko niską samoocenę, brak motywacji do działania.#zwiazki
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (10)
mirko_anonim
Opublikowane
Byłem w takiej relacji 5 lat, nawet mieliśmy już zaplanowany ślub. Po drodze wywiązał mi się krótki romans i dopiero wtedy dostałem życiowy booster, żeby to zerwać w pizdu, bo od roku gniótł mnie życiowo dylemat, że to nie jest to. Lata wylewałem swoje problemy i głośno o nich mówiłem, że mam potrzeby. Skończyło się tak jak u kogoś wyżej, biciem niemca po kasku. Pierdol to, to nie ma sensu. Po roku od rozstania, który powodowało mi masę rozkmin, że jej mogłem zmarnować 5 lat, swoim brakiem zdecydowania poznałem w końcu kogoś fajnego. Zgrywamy się stylem bycia, libido, czuję się dla kogoś ważnym. Pół roku jak jestem z tą osobą, to nawet nie pomyślałem o masturbacji oraz w końcu seks sprawia mi radość. W końcu czuję się samcem alfa w łóżku, a nie gwałcicielem, bo mi się chce znowu. Co ciekawe, moja była sama powiedziała, że nie czuła, że nasz związek jest fajny, ale poprzez zasiedzenie ona chciała już ślubu itd. Co więcej, chciała dzieci, a ja raczej w najbliższym czasie nie przewiduję.
Moderator wykopowy_brukselek
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Chryste Panie EWAKUUJ SIĘ NATYCHMIAST, bo za chwilę będzie gówniak w drodze i będzie za późno. Pierdolić wszystko i wszystkich innych, ratuj samego siebie przed spedzeniem reszty życia w tym dramacie. Nawet gdybyś miał być sam do końca życia, to to lepsza opcja niż to, co masz teraz.I bądź zajebiscie ostrożny, bo z seksem może się poprawić, jak będzie bez zabezpieczenia - bo jej zależy na dziecku. Nawet zacznie sama inicjować, a Ty będziesz naiwnie myślał, że to oznacza poprawę. Nie, od momentu dwóch kresek na teście nie zobaczysz seksu do czasu starania o kolejne. I wylądujesz jak mój znajomy, który nie może nawet dotknąć swojej żony za cycka, bo "to jest pokarm dla dziecka, a nie twoja zabawka".Powtórzę jeszcze raz - SPIERDALAJ z tej relacji, bo to ostatni moment żeby nie spierdolic sobie reszty życia. Trzymam kciuki za Ciebie!
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Kitku_Karola: W cale się tak bardzo nie różni babski seks od facetowego, tutaj i tutaj wystarczy posymulować mechanicznie na mokro i popęd się pojawia, dorabiacie se ideologie do tego bo wiążecie się z facetami na siłę, nie macie ochoty na prawdziwy seks bo w głowach macie obraz seksu z filmów romantycznych gdzie całe napięcie seksualne opiera się o jakieś bzdety typu kolacje, śmieszne sytuacje, bukiet róż, albo jakieś chore nagłe zwroty akcji bądź sytuacje "bez wyjścia", gdzie prawdziwy seks to jest głownie kontakt fizyczny, zapach, smak, dotyk, pot, na końcu jest wzrok i dopiero potem wyobraźnia, tylko żeby dopuścić się do takiego poświęcenia to trzeba chcieć, a wy się żenicie z kimś i nie potraficie tego zrobić? (nie wszystkie oczywiście kobiety tylko te z problemem)
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mistrzu, po oczach Ci jebało czerwonymi sygnałami świetlnymi. Odpalano Ci flary w środku nocy i uruchomiono latarnie morską, a Ty i tak się wpierdoliłeś w najgęstszy las swoim szybowcem.Oj chłopie chłopie.. musisz przyjąć konsekwencje rozwodu, bo nie będą miłe i spierdalać szpagatami.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
To koniec- spierdalaj póki nie ma dziecka. PO PROSTU TO ZRÓB, WYJDŹ I NIE WRACAJ.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@WielkiNos, no napisał po co mi ta kobieta - do seksu i robienia paniczowi żarcia.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Byłem w podobnej sytuacji, tylko że seksu było dużo. Reszta wspólnych rzeczy typu sprzątanie, gotowanie, wspólne wyjazdy do rodziny leżały i kwiczały. Dodatkowo ostatnio usłyszałem, że mógłbym się zamienić w bankomat XD Parę dni temu się rozstaliśmy, bo chyba ją pojebało XD
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Powiem Ci tak. Moja tez ma sporo mniejsze potrzeby niż ja. Jesteśmy po ślubie i mamy dziecko. Różnica taka, ze stara sie w innych sferach związku. Wspólnie rozmawiamy dużo i poprawia sie nasze łóżko. Napisałeś ze Twoja nie stara sie tez w innych sferach związku i ze nie masz motywacji juz do niczego itp. Powiem Ci tak będzie coraz gorzej. Stracisz swoją męskość i będziesz sie czuł jak wykastrowany. Będziesz sfrustrowany i wkurwiony zaraz jak sie obudzisz. Teraz pewnie bijesz Niemca po kasku za jakiś czas nawet tego nie będzie Ci sie chciało będziesz wyprany z uczuć i wszyskiego co cieszy. Jesli ona nie stara sie w żadnym aspekcie związku i ma Ci w pompie to nie rób dzieciaka i nie tkwi w tym. Ona podświadomie chce Cię zdominować i zrobić swojego pieska. Będzie Ci wydzielać seks i Cię nim sterować. Jest szansa ze sie zmieni jeśli to Ty zaczniesz dominować we wszyskich aspektach waszego związku i pokażesz jej ze masz w dupie ten seks itp ale to mała szansa. Uwierz mi, ze rozwód Cię wróci Ci chęć do życia.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Byłem w takim związku 4 lata, zerwanie tego plastra było najciezszą decyzją w moim życiu i definitywnie najlepszą. Szybko poznałem kogoś naprawdę wartościowego z kim aż chce się żyć. Chujowe uczucie jednostronnego zerwania i poczucie "zmarnowania czasu" pozostaje na długo ale półtorej roku po zerwaniu wiem, że nigdy więcej nie pozwolę doprowadzić się do takiego stanu. Nie marnuj sobie życia, prawdopodobnie nie będzie lepiej.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@vieveble: @onepnch Teraz to już mi tego nie mówcie, bo już sam się przekonałem że nie będzie lepiej
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkfg7n7o032y37ed026j4gp8

Dodane: 23 lipca 2023 - 15:01:55
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy