Opublikowane
Odkryłem jaka chwila z przeszłości zdefiniowała moje życie. Większość sukcesów, porażek - depresja, dystymia, uzależnienia - wszystko to mogę powiązać z tą jedną chwilą. Teraz: Facet, 40 lat - pracuje jako Engineering Director w firmie z FAANG. Zarobki adekwatne do stanowiska - dające niesamowity komfort kupienia czego się chce. Własna chata, 3 dzieci i partnerka z którą jestem już 15 lat, kocham swoją rodzinę. Ale wiecie co? Mimo, że kocham dzieci i partnerkę - wróciłbym do tego momentu i go zmienił. Boje się, że moje wewnętrzne problemy spowoduję tragedię dla mnie, i pośrednio dla mojej rodziny. Nienawidzę siebie.Mój typowy rok, to walka z dystymią (długofalową depresją), nie szukałem pomocy specjalisty - ale jak się odważę, spróbuję. Nauczyłem się kontrolować depresję, poprzez uzależnienia - ale nie od używek, ale od pracy, gier, sexu lub pornografii. Jest to cykl w którym raz pracuję do późna - pompuje tym endorfinę z poczucia spełnienia czegoś. Kiedy wyczerpię to źródło, idę w gry, gram do późnej nocy dziennie (ok 2-3 rano). Każdą grę muszę wyczyścić, zrobić co się da, albo w przypadku gier jak PoE/Diablo - kiedy moja postać jest bogiem. Gra się kończy, przeskakuje na fotografię, majsterkowanie - cokolwiek co mi zapewnia te zastrzyki endorfiny. Zacząłem rozumieć siebie dopiero niedawno, wszystkie "używki" wymienione wcześniej sprowadzają się do jednego - rekompensacji poczucia spełnienia i dawkowanie endorfiny. Pierwsza z tych był pracoholizm, a właściwie to studia. W tym czasie byłem po pierwszym zawodzie miłosnym - moja terapia to wyjazd na studia jak najdalej od niej, i ciężka praca. Na politechnice - informatyka byłem najlepszy na roku - do tego stopnia, że postanowiłem wziąć 2 dzienny kierunek - architekturę (tej nie ukończyłem, bo jednak podwójna sesja to było za dużo, ale fajnie było). Absurdalny poziom zmęczenia jaki wtedy doznałem, to coś co ugruntowało spodziewany poziom endorfiny przez mój organizm. Przez wiele lat myślałem, że to był moment który zrodził moje depresyjne cechy. Długo obwiniałem obiekt mojej miłości o to (pośrednio). Ale wiecie co? To zaczęło się wcześniej. Nauka na studiach nie sprawiała mi problemu, to samo liceum. Patrząc się na moją rodzinę, czy środowisko - były bardzo małe szanse na jakikolwiek sukces zawodowo/naukowy (nie twierdzę, że nie są szczęśliwi - są, ale żyją dużo skromniej). Przykładowo, byłem pierwszym z mojej wioski, który ukończył studia (nie z rocznika, ogólnie). Moje epizody depresji i funkcjonowania czasem są przeplecione załamaniem nerwowym, okresy w których nie kontroluje swoich nerwów, krzyczę, unoszę się o byle pierdołę. Tego lata wracaliśmy promem z wakacji, w kabinie o coś się pokłóciłem z partnerką. Nie mogłem usnąć, więc poszedłem na opustoszały o tej porze pokład i patrzyłem jak ląd oddala się w ciemności. Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile myślałem czy nie skoczyć - byłem zmęczony swoim cyklem depresji, napompowanego szczęścia, nerwów i pustki. Tylko myśl o dzieciach (3 i 6lat) trzymała mnie no i pawica herkules - która to z niewiadomego powodu był na statku, nie widziałem jej z 20 lat - wydało mi się to fascynujące, że akurat teraz ją spotkałem. Chciałem się oczyścić, i pierw w wymuszony, potem w prawdziwym płaczu szukałem tego, co powoduje moje spier****nie. Jest ono nierozerwalnie związane z sukcesem, pracą i łatwością nauki. Idąc dalej w czasie - czas gimnazjum - to czas, który mogę przyrównać do wy min-maxowanej postaci w diablo lub graniach kodach. Średnia podchodząca pod 5.8, masa wygranych konkursów zarówno naukowych, szachowych, artystycznych i sportowych. Kilka rekordów takich jak 100% z matmy na egzaminie końcowym, lub rzut piłeczką dalej są nie pobite. Wiadomo, miałem tam też obiekt westchnień, ale to nie utkwiło mi w pamięci jak coś co mocno się odbiło. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, ze w klasach 1-4 byłem średniakiem, leciałem na dwójach i trójach. Niezatroskanym, bez kompleksów normalnym dzieckiem jak na moje środowisko. Może nie byłem modelem, ale w mojej ocenie z wyglądu byłem ok, wysoki, silny. No ale miałem jeden mankament z moją twarz - i jak się okazało to stanie się zapalnikiem. W klasach 4-6 byłem w dobrej paczce z 2 dziewczynami - lubiłem je, nie wiem czy coś czułem do nich wtedy, ale uważałem je za swoje przyjaciółki. W tych klasach mieliśmy dyżury w klasie, i osoby na dyżurze musiały pościerać tablice na przerwie - to też dostawały klucze i mogły sobie siedzieć w klasie w tym czasie. Te dwie dziewczyny były ze sobą w parze na dyżurach, i raz chciałem zrobić im niespodziankę (w tym czasie na prawdę uważałem je za najlepsze przyjaciółki). Schowałem się w szafce za ostatnią ławką i chciałem się ujawnić jak wszyscy wyjdą. """- Ej, co myślisz o X? Spoko jest, miły, pomaga nam. Podoba ci się?- Nie no spoko jest.- <hahah> żartowałam, z tym czymś na twarzy? żal mi go- <haha> kurde, już myślałem że Ci się podoba"""Umarłem w tym momencie, wyszedłem z ukrycia, powiedziałem coś w stylu "nie no spoko". Poszedłem prosto do domu w środku dnia. Przeklinałem je, płakałem, do tej pory jak o tym myślę, mam szklanki. W tej chwili, jak - gówniarz mający 11-12 lat przysiągł sobie "jeszcze pożałujecie tego dnia" - w tym momencie uświadomiłem sobie, że z powodu aparycji, nie mogę liczyć na znajomych - na miłość. Postanowiłem w tym momencie, że będę najlepszy. Zacząłem zakuwać - ale poprzez to, że cały czas w myślach walczyłem z tą chwilą, wytworzyłem sobie mocny wewnętrzny dialog, który pomógł mi rozumieć rzeczy które się uczyłem - nie tylko je zapamiętać - nauczyłem się uczyć i pracować ponad siły. W tym momencie narodziło się moje przekleństwo pracoholizmu, zdystansowania oraz mój dar do nauki. Przeklinam tą pier****ną szafę do której wlazłem - ten 5 minutowy moment zniszczył moje życie. #depresja
42

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@lubiejescfrytki: Swój wiek zaokrągliłem w górę. Mam mniej, ale na tyle że byłem w gimnazjum. Pewne dane tutaj zawarte są zmienione, aby nie było łatwo mnie zidentyfikować. Czytając to, chyba zdajesz sobie sprawę że ujawnienie mojej tożsamości to nie jest coś czego chciałbym?
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

u8ks33ey0s7kvdw0v7qtcyvz

Dodane: 14 września 2024 - 11:13:53
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy