#seks #bielizna #zwiazki #mirabelkopomusz #logikaniebieskichpaskowMirki i Mirabele, ratujcie, bo już sam nie wiem co robić. Pierwszy raz spotykam się z takim problemem i nigdy nie słyszałem czegoś podobnego u żadnego ze swoich kumpli/przyjaciół. Od prawie roku jestem w relacji z pewną kobietą, oboje jesteśmy lekko przed 30-stką. Jest mi z nią bardzo dobrze w każdym jednym aspekcie poza jednym, a dla mnie bardzo istotnym - seks. Nawet nie tyle sam seks, co kwestia bielizny. Ona nie chce nosić zwyczajnej, koronkowej, atrakcyjnej bielizny, nie mówiąc już w ogóle o żadnych sexy setach. Chodzi w stanikach sportowych "bo wygodne", gacie bawełniane jak po babci. Łapię się na tym, że coraz mniej chce mi się uprawiać z nią seks, co jest smutne. Rozmawiałem z nią o tym, prosiłem, komplementowałem kiedy założyła raz czy dwa mówiąc, że wygląda seksownie i cudownie. Wszystko jak krew w piach - efektu brak. Powiedzcie mi co ja mogę z tym zrobić? Jak ją zachęcić do wyrzucenia tych okropnych staników sportowych i gaci i wymiany na normalną koronkową bieliznę jak każda kobieta w jej wieku? W żadnym z moich dotychczasowych związków nie miałem takiego problemu, każda z kobiet sama przez siebie rozumiała jak ważna jest bielizna, to żeby była ładna i czuła się w niej seksownie...

