Dosłownie nikogo na tym świecie nie obchodzę. Siedzę teraz sam. Jak na moją przeszłość zrobiłem coś dużego i nawet nie mam komu się pochwalić.Jakbym całkiem zniknął to by nic się nie zmieniło. Mogę zwracać na siebie uwagę, a i tak jest tak samo. W szkole dokuczanie, z domu wyrzucony (patologicznego) i kompletna samotność. Najwidoczniej podświadomie ludzie wyczuwają, że mam coś w sobie, co nie pasuje innym ludziom. Odpowiedzi niestety nie znam.Najlepsze jest to, że nawet psycholodzy nie potrafią mi tego wskazać xdTak jakby mnie nie było, a inni jakoś nie mają czegoś szczególnego i żyją normalnie. Przecież niczym się nie różnie.#samotnosc

