Cześć Mirasy.Mam ostatnio taki dylemat/problem że życie wydaje mi sie nudne, niewiele rzeczy sprawia mi przyjemność. Wiem, że brzmi błaho ale serio mnie to zaczyna hmm, denerwować?Szybki rysopis: Mam 34 lata, mieszkam z żoną za granicą, zachód od Polski. Zarabiamy całkiem spoko (takie średnie krajowe). Jesteśmy wykształceni, mamy kupiony dom, auta itp. Nie mamy dzieci ani zwierząt. Generalnie kasa jest na wszystko więc finanse nie stanowią problemu. No ale codzienność wydaje mi sie strasznie nudna. Rano wychodzimy o tej samej porze, w pracy nudne klepanie w klawiature, wracamy o podobnej porze, kolacja, jakies czytanie książki, film i spać. I następnego dnia znowu to samo. Oczywiscie, weekendy są odskoczniami. Spotkamy sie ze znajomymi, czasami skoczymy sobie do Polski do rodziny/znajomych. Raz na jakis czas wycieczka za granicę w ciepłe miejsce. No ale to chwilowe odskocznie, poza tym jest kompletna nuda. Nie wiem, może potrzebuję jakiegoś hobby, zajęcia poza pracą. Lubię komputery i zabawki. Kupuje dużo sprzętu w stylu laptopy, smart gadżety, hulajnogi elektryczne itp. Wszystko sie nudzi po czasie i idzie na sprzedaż.Może zacząć chodzić na siłownię? Endorfiny pomogą?Wątpie, że mam depresję bo uważam że depresja to poważna choroba i na pewno jej sobie nie przypiszę bo się w życiu "nudzę".Z jednej strony dojazd i praca zbiera mi aż 10h dziennie a z drugiej czasami nudzę się w domu. Myślałem czy na przyklad powrót do Polski i kupno domu z ogrodem na jakimś zadupiu + praca zdalna by mi pomogły ale jak się zastanowiłem to przecież w Polsce byłoby to samo. Po pracy spacer, ksiażka, film i tyle. A może to zbliżający się kryzys wieku średniego? Wskazywałoby na to, że w tym/następnym roku chcę kupić sobie moto xDSam nie wiem co z tym zrobić, wszystko wydaje mi sie takie bez sensu. Macie podobne rozterki?#nuda #hobby

