„Po prostu nadrób braki w wyglądzie pewnością siebie, just be confident bro” To jedna z najgłupszych rzeczy jakie słyszałem. Oprócz absolutnie wybitnych jednostek, które mają wrodzony talent w tej dziedzinie, większość ludzi buduje swoją pewność siebie na przestrzeni swojego życia, w ramach feedbacku od obcych osób. Dlaczego zazwyczaj pewność siebie koreluje z wyglądem? Ano właśnie dlatego - z doświadczeń życiowych atrakcyjnych ludzi po prostu wynika, że mogą sobie pozwolić na więcej. Gość rzuca ryzykownym tekstem w stronę dziewczyny, a ona odpowiada w ten sam sposób - facet wie, że jest mała szansa na niepowodzenie. Sam ten fakt pozwala wchodzić w dyskusję z zupełnie innego poziomu, bez hamulców, bez przepraszania że się żyje i że się „śmiało śmieć”. W zupełnie innym miejscu byłaby pewność siebie takiego osobnika, gdyby odpowiedzią było „Ale ty karzełku nie bądź taki do przodu”. To samo z zagadywaniem - „po prostu podejdź i zapytaj o numer” brzmi inaczej z ust kogoś, kto pytał o numer 5 razy, 3 razy go otrzymał, a dwa razy dostał odmowę „Oj, mam chłopaka, ale miło z twojej strony”, niż przykładowo z mojego doświadczenia, gdy w szkole średniej podbiłem do jednej z dziewczyn, które mi się podobały, dostałem grzeczną odmowę, a potem jej koleżanki przez pół roku gdy tylko mnie widziały, to rzucały ironicznym „Hej przystojniaku! :*” lub innymi tego typu tekstami. To pierdoła ale po czymś takim potem człowiek 10x się zastanowi, czy w warto ryzykować, czy może lepiej mieć święty spokój. #randkowanie #zwiazki

