Byłem w sobotę na spotkaniu z rodziną - grill i takie tam. Wujek i kuzyn, wielcy "fani" BMW się odpalili jak usłyszeli, że wymieniłem służbowe BMW (seria 3, bieda wersja z słabym silnikiem diesla, wersja kombi) na Volvo XC60 w wypasionej wersji. Nasłuchałem się, że teraz to Volvo to już nie to Volvo co kilkanaście lat temu, że teraz to się sypie co chwilę, że sama elektronika (wujek jeździ 15-letnim BMW, kuzyn katuje jakieś E36, nawet nie pytam ile ono może mieć lat) a poza tym to po co mi takie duże auto (bodaj 3 cm dłuższe od poprzedniego auta służbowego).Po całej tej tyradzie…