Moje 20-letnie auto ma co raz więcej kaprysów. I nie tylko typowych, żeby oddać do mechanika i wymienić klocki, tarcze itp. Takie wku*jące typu zamek w drzwiach przestał trzymać, szyba się nie domyka itp itd. Ot typowe usterki wieku dorosłego auta których mechanik się nie tknie a Ty za nic nie chcesz samemu tego zrobić. Ale do brzegu - po prostu mnie to wkurza i zaczynam szukać nowego samochodu gdzie nie będe musiał się zastanawiać co rano co dzisiaj zapika albo odmówi posłuszeństwa. Nie ukrywam - nie chcę wydawać na to fortuny, nie chcę wyłożyć nagle 50k na jakąś używkę (bo za te pieniądze…