Ponieważ aktualnie przebywam na banicji, chciałbym podzielić się z Wami relacją z mojej wyprawy rowerowej #szosa nad morze z Dolnego Śląska. Łącznie ponad 407 km w nieco ponad 18h netto, bez snu. Już kilka tygodni wcześniej na lokalnej grupie rowerowej napisałem wpis, gdzie szukałem kompanów do od dawna planowanej przeze mnie wyprawy nad morze z okolic Bolesławca. Plan był prosty- wyruszyć w nocy by zdążyć na zachód słońca następnego dnia w Pobierowie. W komentarzach zgłosiło się kilka osób (mała miejscowość), jednak ostatecznie tylko jedna była zdecydowana mi towarzyszyć. Dzień wyjazdu…
