Moje życie to czasami jest film. Na szczęście filozofia xD pomaga w wielu sprawach. Mój ojciec właśnie wybudził się z mega skomplikowanej operacji ratującej życie, więc pierwsze co zrobiłem to ucałowałem go w czoło, przytuliłem matkę, bratu kazałem wszystko ogarniać i tak jak stałem pojechałem na lotnisko i poleciałem do Paryża walczyć o kobietę mojego życia. Pamiętajcie - jak się pierdoli w życiu wszystko to first thing first i po kolei gasicie pożary. Być może mój pożar związkowy by się udało utrzymać mniejszy jakbym miał więcej czasu wcześniej, ale wiecie - rodzina.Tak czy inaczej -…