To ja dodam taką anegdotę na temat HRE. Mój różowy jest architektem i jej biuro kilka razy robiło projekt dla wyżej wymienionego podmiotu. Oczywiście na spotkania przychodził sam Sapota aby dopilnować MAKSYMALNEGO PUM-u. Żona mówi, ze normą na spotkaniu offline był pijany Sapota z wywalonymi nogami na stol w konfetencyjnej. W przypadku spotkań online wpierdalal sobie kielbase na kamerce xD no typ beszczelny ale czego się spodziewać po takich rekinach biznesu.#nieruchomosci

