Mirki prosiłbym o radę, pisze bardzo poważnie bo już nie wiem co robić.Chodzi o zakup mieszkania konkretnie w Krakowie, jak wiadomo w Krakowie ceny popierdoliło. Wynajmujemy mieszkanie od półtorej roku, za ok 2500zl, nie chciałbym już przedłużać umowy na kolejny 3 rok. Umowa nam się kończy w kwietniu i do tego czasu chciałbym coś kupić.Stąd moje pytanie kiedy coś kupować, jak nie wejdzie BK0% a wszystko na to wskazuje to ceny powinny spaść chociaż wątpię, że do tego czasu spadnie coś znacznie. Wkładu własnego mamy ok 130 000 zł. Kredyt chciałbym wziąć max 400 000zl może z hakiem bo wtedy rata jest jeszcze znośna. Więc nieruchomość za max ok 550 000 zl. W tej cenie jest straszna nędza z ofertami ale ostatecznie coś się by znalazło, bez cudów ale po prostu nie chce już komuś płacić wynajmu tylko mieć coś swojego. Więc tu jest pytanie co robić czekać do końca roku, czekać do marca przed końcem umowy czy teraz coś szukać i kupować. #nieruchomosci #krakow

