#nieruchomosciNowy trend wśród flipperów - działeczki ROD. Na dwa kontakty w tym tygodniu oba (...w mojej ocenie, bo na 100% to nie wiem) były od flipperów. Słyszałem o tym ostatnio, ale trochę nie wierzyłem. Podbno robią to tak, że szukają największego szajsu, czyli zaniedbana działeczka, rozsypująca się altana (ale murowana). Stan nie ma znaczenia. Odmalowują zagrzybienia, wstawiają prysznic, ubikacje, jakaś ścianke działową z dykty. Do tego koze i komin (być może nawet taki znaleziony na złomie). Na zewnątrz wycinają trochę chwastów, wkopują jakiegoś używanego mausera (1000l) płytko, który robi "5000l szambo". I tyle. Na takiej działeczce to można robić co się chce, więc i oni mogą kłamać do woli. Trzeba uważać. A formalnie to ogarniają z dotychczasowym dzierżawcą (zwykle jakąś babcią) jakimiś bocznymi umowami i pełnomoctnictwem, nie biorą rodów na siebie.

