Chciałem się podzielić sytuacją "paranormalną", wiem, że różne podejścia są do takich tematów, ja sam nie wierzę w takie rzeczy a jednak sytuacja się wydarzyła faktycznie (wiem tylko z opowieści) i chciałem poznać wasze opinie, może ktoś miał coś podobnego w swoim otoczeniu.Rzecz wydarzyła się niedawno w niewielkim polskim mieście.Nastolatek trafił do szpitala z podejrzeniem padaczki.Podczas obserwacji jako takiej padaczki nie stwierdzono, jednak w godzinach nocnych coś mu dolegało.Jak to pielęgniarki opisywały "jego ciało wyginało się tak, że niemal można było alfabet ułożyć z tych figur".Jedna z bardziej "bogobojnych" pielęgniarek stwierdziła żeby księdza wezwać bo to wygląda jak opętanie.Ksiądz przyjechał, zrobił co swoje. Nastolatek się uspokoił i powiedział, że "teraz już będzie dobrze".W trakcie tego, pielęgniarkę oparzył jej medalik z matką świętą i pękł na pół, co widziała też druga pielęgniarka.#religia

