Cześć wszystkim! Mirki, mam mały „śmierdzący” problem w mieszkaniu. Mieszkanie długo stało nieużywane i myślałem, że to może kwestia zastoju wody, ale chyba niekoniecznie. Z toalety wydobywa się nieprzyjemny zapach, który czuć od razu po wejściu do mieszkania. Próbowałem różnych środków: neutralizatorów zapachu, zalewałem różnymi płynami dostępnymi w sklepach, próbowałem metod domowych wyszukanych w necie, tj. soda + ocet, drożdże na noc, tabletki do zmywarki, itd. Czyszczona była i spłuczka i wielokrotnie muszla. Faktycznie jedynym skutecznym sposobem okazały się o dziwo… drożdże. Natomiast mają to do siebie, że po myciu toalety środkami chemicznymi, zostają zabijane i problem powraca. A teraz już i drożdże nie przynoszą rezultatu. Trudno ten zapach opisać, ani to szambo, ani to mocz, chuj wie co. Mieszkanie w bloku, górne piętra. Może ktoś z Was miał podobny problem i wie co może być tego przyczyną? Może macie jakieś sposoby bądź chemiczne środki do polecenia które pozwoliły Wam podobny problem rozwiązać? W ostateczności zostaje jeszcze próba przepchania wszystkiego sprężynką do rur albo hydraulik ale na razie jeszcze walczę ( ͡° ͜ʖ ͡°) #hydraulik #nieruchomości #nieruchomosci #toaleta

