Opublikowane

Rozdzielność majątkowa przed ślubem - co warto wiedzieć?

Dużo się mówi ostatnio o rozdzielnościach majątkowych, jakiś intercyzach itp. Musze się tym zainteresować bo planuje ślub. Ale we wszystkich tych historiach aby to brać zawsze jest jeden motyw - aby to facet nie dał się oskubać. Ale u mnie sytuacje jest zupełnie odwrotna. To ja jestem gołudupcem z najniższą krajową i brakiem wykształcenia i perspektyw. Za to przyszła żona ma swoje mieszkanie, wykształcenie, zarabia pewnie kilka razy tego co ja.Co zrobić w takim przypadku. Bo niby jak weźmiemy rozdzielność i będzie chciała się rozstać to zostanę z niczym, a tak to może by dało się tylko coś ugrać, oczywiście mówię to o sytuacji mocno hipotetycznej, ale skoro jest nacisk aby faceci się zabezpieczali tymi rozdzielnościami i intercyzami to chyba i ja mogę po prostu unikając tego.Oczywiście nie wiem jaki pogląd na to ma przyszła żona, nigdy o tym nie gadała ale pewnie by było jej to na rękę.Także co radzicie?#slub #finanse #prawo
09

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

nf8vpx99x6w5hxqaqvdvkpa5

Dodane: 18 lipca 2025 - 10:52:50
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
twórczy-myśliciel-70 pisze:
@Rudz1elec: Tu opAż tak mi nie zależy aby szukać pomocy u radcy xD nie kombinuje niczego, po prostu ciekawość taka. A tag dałem specjalnie #prawo xd
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
twórczy-myśliciel-70 pisze:
@Rudz1elec: Op tutaj, przepraszam, że bez weryfikacji. Wróciłem z pracy i piszę z innego komputera.Czyli w praktyce mam rozumieć, że wygląda to tak: oboje zarabiamy i po 10-20 latach mamy jakieś oszczędności. Tylko, ze każdy z nas na swoim koncie. I w razie rozwodu to ja miałbym dostać powiedzmy 50% z tego? Bo nie ukrywam, ona na pewno coś odłoży, a ja raczej niewiele albo nic.Czy jednak jest to badane przez sąd czy jakiegoś biegłego, że dzielimy się jakimś % z tego?
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@krebul: Ja nie znam żadnych pillowych teorii i ich nie stosuje czy nie popieram. Po prostu chce wiedzieć czy warto coś pomyśleć czy brać z urzędu wspólnotę. I czemu tak się o tym trąbi i co mi to da w razie czego ale w sytuacji jakiej jestem ja - biedak bez perspektyw, a nie milioner i programista 15k jak każdy w sieci.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@krebul: dokładny-wizjoner-62: Ale ja wiem, że majątek nabyty przed ślubem nie jest poddawany podziałowi w razie czego, ale czemu w takim razie tak się trąbi, szczególnie od paru ostatnich miesięcy aby faceci brali jakieś rozdzielności? To chyba w związku, że jakieś zmiany prawne są na tapecie. Tylko zawsze wtedy jest rysowane, że to facet ma majątek i zarabia, a kobieta nie ma nic. A u mnie jest odwrotnie i to jej powinno zależeć bardziej niż mi, z tego wynika.Chyba chodzi o to, że ja gówno zarabiam, a ona z 5x tyle co ja i tu chodzi chyba właśnie o to zarabianie w czasie małżeństwa. Ja nie mam persp
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
dokładny-wizjoner-62 pisze:
starać się by związek wyszedł i tyle. Dotychczasowy majątek się nie należy do podziału i tak, i przecież nawet byłoby niestosowne się upominać skoro nie dołożyło się.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy