#blackpill #politykaIn politics, nothing happens by accident. If it happens, you can bet it was planned that way.Jedynie czego mi szkoda to życia niewinnych ludzi, ludzi którzy zginęli myśląc, że walczą za "ojczyznę" a nie za interesy polityków i bankierów. Zrozumieć muszą, że gdyby państwa chciały, to wojny by nie było. Czy tylko we mnie się krew gotuje gdy czytam komentarze w internecie ludzi, którzy wylewają swoją rozpacz na jednego polityka, jednocześnie wychwalając innego? Nie mam żalu do nich, mam żal do osób wpajających im takową postawę w mediach. To nie tak że "Putin zły... Putin chce to, Putin chce tamto" To ludzie których Putin reprezentuje, i przez których jest finansowany tak chcą. Ich nazwiska nie są znane publiczności nie bez powodu. Boli mnie to, że te bestie w białych rękawiczkach, politycy, bankierzy, lobbyści wykorzystują 99% ludzi pośrednio ich zabijając poprzez wysyłanie na wojnę aby zgarnąć swój % przy wielomiliardowych transakcjach z nią związanych. Bo na wojnie tylko banki zarabiają. Daj broń i sfinansuj obie strony konfliktu, nakręć propagandę i puść ich na siebie, pożyczaj im pieniądze na diabelski %, i każ im posłać więcej mięsa armatniego, aby pożyczki mogły sięgać jeszcze wyżej. A potem okazuje się, że cały świat stoi w długu wobec kilku banków, prowadzonych przez te samo, wąskie grono ludzi, przypadkowego pochodzenia oraz religii, których to naród został niedawno "zaatakowany"... Tak, każda wojna wygląda tak samo, za każdą stoją ci sami ludzie...

