Dzisiaj w Polsat News gościem była minister prezydencka Paprocka i przypomniało mi się czego nienawidzę najbardziej w PiSie - tej buty, arogancji, poczucia nieomylności i patrzenia na wszystkich z góry. Inni politycy potrafią się przyznać do błędów, zmienić zdanie i zacząć działać inaczej - nawet jak to oznacza że przeciwnik będzie wytykał palcem mówiąc "a ja miałem rację" - vide Tusk i jego zmiana zdania co do ochrony granicy z Białorusią.Politycy PiSu nigdy tego nie zrobią - nawet przegrane wybory nic nie zmieniły. Idą zawsze w zaparte wmawiając że to inni są głupcami. Śledztwo w sprawie "zamachu stanu"? Co z tego że zawiadomienie nie trafiło do Prokuratury tylko do jednego zaprzyjaźnionego urzędnika który w godzinach kiedy powinien pracować w swoim urzędzie to "wszczął własne śledztwo" - pani minister Paprocka twierdzi że to było ok i to minister Bodnar "powinien posypać głowę popiołem i złożyć czynny żal".Aż mnie nie dziwi skala ich złodziejstwa - oni pewnie naprawdę wierzą że te pieniądze "im się należały" bo to oni są oświeceni i zawsze mają rację. Obrzydliwy typ ludzi. #polityka

