nowoczesny-realista-3 pisze:
Czesc OP tu "zrównoważony-podróżnik-42" - w Polsce jest w kazdej organizacji doradczej "up or out", czy to IB, czy to MBB, czy to BIG4. Zatem do managera (big 4) project leadera (mbb) czy vice president (IB) masz raczej kwestie tego czy jestes dobry analitycznie/projektowo (dlugo siedzisz, nie marudzisz, ale tez myslisz i nie popelniasz bledow). Dodatkowo przy każdym awansie jest ocena czy będziesz w stanie ogarnąc kolejne stanowisko. (np. z Associate na Consultanta czy umiesz po prostu sie komunikować z klientem / zarządzać danym streamem pracy, bo juz masz wieksza odpowiedzialnosc, a nie tylko klepiesz excela czy powerpointa) Potem jak juz jestes na stanowisku z wlasnym P&Lem to trzeba albo przynosic klientow albo bardzo dobrze zarządzać istniejącymi kontami, które "oddają" ci starsi koledzy (tj. relacja jest ich ale ty dobrze zarządzasz projektami i jestes takim "junior kontaktem"). Poniewaz jestes wtedy drogi (zarobki od 25 do 50 tys w zaleznosci od organizacji, baza) to jak tego nie robisz to jestes "out", ewentualnie masz brak premii :)W konsulcie możesz też w pewnym momencie przejsc na stanowisko "eksperckie" gdzie nie zarządzasz klientami tylko jestes ekspertem domenowym - kasa mniejsza, ale nie ma stresu z budżetem.