Parę miesięcy temu nie przedłużyli mi umowy w pracy i krótko mówiąc coś we mnie pękło i się załamałem. Nie mogę już aplikować na stanowiska związane z moim wykształceniem oraz wcześniejszym doświadczeniem zawodowym, ponieważ uważam że się chyba do tego zawodu po prostu nie nadaję. Szukałem nowych możliwości zawodowych. Parę zawodów się znalazło, ale wysoki próg wejścia w nie (nauczenia się zawodu) powoduje we mnie myśli, że nie dam rady i że do niczego się nie nadaję. Następuje u mnie jakiś paraliż decyzyjny z którym nie jestem w stanie wygrać. A czas płynie i nie wiem ile tak jeszcze pociągnę - mam stany depresyjne oraz myśli magiczne już. Nie wiem co mam dalej robić :(

