Cześć, za namową mojej dobrej znajomej około dwoch-trzech miesięcy założyłem tindera, mówiła że tam najlepiej szukać drugiej połowy, zachwalała że chodzi na randki z facetami itp I po założeniu, wgraniu zdjęć, daniu dobrego opisu i uzupełnienia reszty profilu zacząłem przeglądać profile innych dziewczyn, generalnie same ładne mi się wyświetlały, opis u kobiet to rzadkość i bardzo rzadko przesuwałem jakąś na lewo no i wpadło na początek około 10par, żadne lajki nie wisiały mi w oczekujących więc to było maximum jakie osiągnąłem, przy czym ta znajoma miała ponad 100 par i 99+ lajków.No nic, napisałem do tych 10 par, jedna usunęła pare, jedna odpisywała dosłownie pół słówkami a reszta nic, nie pisałem typowego hej tylko nawiązywałem do opisów/zdjęć i takie inne bajeranckie zagadywanie lecz na poziomie i z kulturą. Zdjęcia mam niczego sobie, opis zgodny z moimi zainteresowaniami które są ciekawe typu Historia, Motoryzacja, Militaria itp dodam że mieszkam w jednym z większych wojewódzkich miast ponad 700k mieszkańców Chciałem się zapytać głównie facetów, też macie takie słabe powodzenie na apkach? W realu mam większe powodzenie (raz jedna dziewczyna wykazała mną zainteresowanie jednak poróżniliśmy się w kwestii polityki) Niestety też nigdy nie byłem w żadnym związku mimo chęci, zainteresowania itp a teraz już nie wiem gdzie szukać, szkoły pokończyłem, chwilowo nie pracuje (jestem podczas odbywania kursu) i mam bardzo mało znajomych.Po klubach jak chodziłem to obecne tam laski bo nie można było ich nazwać dziewczynami leciały tylko i wyłącznie na to że postawie im drinka a w pubach etc przychodzą w grupach znajomych, pary itp Więc chciałem się dowiedzieć gdzie wy poznaliście drugie połówki Trochę dziwnie się czuje majac 25 lat i zero doświadczeń w związkach, flitrowaniu itp

