Piszę w takim dość nietypowym temacie. Otóż poznałem kobietę, starszą. Ma męża. Gadka-szmatka i jakoś tak się złożyło że powiedziała że wyrwie się z domu na kilka godzin wieczorem i zaproponowała żebyśmy się spotkali w... hotelu.Oczywiście domyślam się że nie chodzi o układanie puzzli tylko o seks. Natomiast nigdy nie umawiałem się na seks w hotelu. Pytanie może wydawać się dość prozaiczne, ale czy powinienem zarezerwować pokój na jedną noc nawet jeżeli spędzimy tam tylko kilka godzin? Meldować się w hotelu i po 3-4h wymeldowywać to też trochę dziwne, ale może właśnie tak to się robi jak dwoje ludzi umawia się na seks. Chyba że tego typu spotkania odbywają się jeszcze w inny sposób...Jeżeli ktoś ma doświadczenie z #seks #zdrada lub #romans i umawiał się na spotkania tego typu, to chętnie zamieniłbym z nim kilka zdań

