Minął rok od kiedy zacząłem zgłaszać patoparkowanie we Wrocławiu przez serwis uprzejmie donoszę. Zgłaszam tylko na policję, bo jestem przeciwny SM jako organizacji i uważam, że każda SM powinna zostać zlikwidowana. - Przez ten czas tylko raz musiałem iść do sądu, bo komuś się wydawało, że wie lepiej gdzie może parkować. - Kilkadziesiąt (może łącznie z 30) razy byłem na komendzie podpisać zeznania. - Raz jakiś wąsaty Janusz zapukał mi do drzwi i się plumkał, że dostał adres od policji, że z tego mieszkania ktoś go zgłasza. On tu od 30 lat parkuje pod bramą i to jego prawo. Kazałem mu w kulturalny sposób spierdalać i mnie nie nachodzić. Od tamtej pory już tam nie parkuje.- Na moje wnioski została osłupkowana ulica, gdzie codziennie ze 30 samochodów jeździło wzdłuż po chodniku, między pieszymi i przystankiem, bo sobie legalnie nie mogli zaparkować. Teraz już nikt tam nie parkuje.- Kilka wniosków o słupki wciąż czeka na realizację. Tylko słupki są w stanie powstrzymać tych troglodytów w samochodach przed jeżdżeniem po chodniku.A dla ciekawskich: mam prawo jazdy od 16 lat. Jeżdżę często, ale zawsze znajdę legalne miejsce do parkowania. #konfitura #samochodoza #autocentryzm #okiembylegopolicjanta #audytobywatelski #prawojazdy #policja #strazmiejska #wroclaw #uprzejmiedonosze #zglosparkowanie

