Witam, czy ktoś z was zakładał sprawę o zasiedzenie na cześć zmarłego? Został dom który nie ma księgi wieczystej, działka była podzielona w latach 60 przy świadkach i sołtysie wsi, papierów z tego przekazania działki nie ma, dziadek nie uregulował przez tyle lat, tylko płacił podatki od gruntu, władał nieruchomością i gruntem jak posiadacz samoistny, córki dziadka a moje ciotki postawiły sprawę jasno, że jak sobie to ogarnę to żebym wziął ten dom, i teraz zastanawiam się jak to rozegrać, czy założyć taką sprawę o zasiedzenie, widełki 20 lat czy 30 lat są spełnione, wszystkie dokumenty mam, czy ja który od dwóch lat płacę podatki od gruntu itd mogę się doliczyć do czasu potrzebnego na zasiedzenie? #kiciochpyta #prawo #nieruchomosci

