Poznałem laskę, która byla przez lata w relacji z typem, który nie uprawiała seksu, ale było to coś głębokiego emocjonalnie. Podobno rozbijał jej wcześniejsze związki (powiedziałem jej że nie on rozbijał a też na to pozwalała). Poznałem go i wygladal na bardzo niepewnego siebie, chociaz powierzchownie tak, mającego wręcz niemęskie wzorce zachowań. Relacja ciągnie się od lat i teraz niby powiedziała mu definitywnie, że tym razem z ich toksyczną znajomością koniec, i wyglada na to że faktycznie jej tym razem zależy, by typ się nie kręcił wokół niej, bo nawet sama z siebie pokazywała mi co do niej pisał, powiedziała mu żeby sie nie wpierdalał. Trochę czerwona flaga, bo sam fakt wkręcania się w takie dziwne relacje jest osobliwy i świadczy o niskim poczuciu własnej wartosci. Ma ktoś jakieś podobne doświadczenia, i powiedzialby wiecej na ten temat? Interesuje mnie fakt z punktu widzenia psychologicznego. Moim zdaniem typ wda się jeszcze we znaki. Podobno mimo normalnego wyglądu, statusu dalej jest prawiczkiem.#zwiazki

