#wychodzimyzprzegrywu Potrzebuję porady co zrobić ze swoim życiem, długoletni neet, w styczniu 26 lat, mam skończone tylko liceum, beznadziejna matura, brak prawa jazdy, studiuję dziennie informatykę na wsb, od października powinienem zacząć 3 rok ale nie wiem czy nie zrezygnować, jestem debilem i całkowicie mi nie idzie to programowanie, obawiam się że kontynuując te studia zmarnuję kolejne lata i pieniądze a i tak zostanę z niczym, czy sam wyższe wykształcenie coś daje? Szukam teraz pracy, żeby móc się wyprowadzić od rodziców i usamodzielnić, chciałbym najpóźniej w marcu wynająć jakiś pokój, niestety nikt nie dzwoni, nawet z pracy na produkcji czy kaufland/biedronka mnie nie chcą mimo że szukają ludzi bez doświadczenia. Mam astmę i jestem mały więc do wojska się nie nadam.Całe dni gram w gry, z jednej strony jestem uzależniony ale z drugiej to mój jedyny kontakt z ludźmi, od zawsze byłem cichym dziwakiem, bywały momenty że przez kilka miesięcy z nikim nie rozmawiałem poza mamą, poza komputerem to nie mam żadnych znajomych. Byłem już u wielu psychiatrów ale bez większych efektów, ostatni powiedział mi że nie jest w stanie mi pomóc i dał mi skierowanie na oddział dzienny, ale jakoś boję się tam iść.Nie mam pojęcia co chcę robić w życiu, zawsze jak myślę zeby coś zmienić w swoim beznadziejnym życiu to myślę o zostaniu lekarzem, ale jestem debilem i nie wiem czy to naprawdę moje marzenie czy przez to że ojciec mi przez lata wmawiał że powinienem zostać lekarzem, nigdy nawet nie spróbowałem.Proszę o poradzę, co teraz zrobić żeby w ciągu 3-4 lat dostać pracę biurową albo przynajmniej nie ciężką fizycznie w której będę mógł się rozwiajać i awansować w przyszłości?

