#przegrywJak to jest, że niektórzy mają taką chęć do życia i odnajdują się w społeczeństwie pomimo złych przeżyć?U mnie kołchozie pracuje taki 26-letni chłop, którego absolutnie wszyscy lubią i chyba wynika, że potrafi znaleźć z każdym temat do rozmowy. To nie żaden Seba-cwaniaczek, tylko ktoś w rodzaju erudyty. Z brzuchatymi Januszami rozmawia o starych filmach i serialach, z Grażynami o gotowaniu, Sebki z hali i Julki z biura też go lubią. Ale najlepsze jest to, że on czyta około 100 książek rocznie i sam uczy się francuskiego, gdy ja po pracy nie mam siły nawet zagrać. Sam mi kiedyś mówił, że w domu rodzinnym miał mocny chlew, bo stary go lał po pijaku, a mimo wszystko jest przyjazny i ma te chęci do życia.Jak to jest, że z patologii wychodzi ktoś normalny?

